• Wpisów: 130
  • Średnio co: 22 dni
  • Licznik odwiedzin: 38 088 / 2926 dni
 
mentorka
 
Hej :*

Pisane przy:



Nasze prababcie miały bajki i opowieści swoich kuzynek zza siedmiu miast i wsi.
Wzdychały wtedy z podziwem i mówiły: "Też bym tak chciała."
Co mamy my? A może raczej, co mam ja. Ja mam pod nosem historie, które są aż nie do uwierzenia.
Siedzą takie przymulone panny z tłustymi włosami na przystanku autobusowym (zapewniam, że to ich jedyne miejsce spotkań) i chwalą się swoimi "doświadczeniami".
Albo poznaję jakąś osobę, z góry spisuję ją na straty, a bo taka-owaka. A tutaj... OKAZUJE SIĘ.
Właśnie.
Choruję na OKAZUJE SIĘ w kontekście innych ludzi.
Jak?! To bardzo proste pytanie jest. Cholernie proste.
Chyba przypadkiem, bez świadomości. I planu. Och, na pewno.
Nawet nie zdają sobie sprawy z tego, co ich spotkało.
Bo chyba to nie jest tak, że cały świat jest mądrzejszy ode mnie, ma jakieś metody, których ja nie znam?
Jestem gotowa zaakceptować fakt, że cały świat nie wie, co robi.
Często słyszę, że taka-a-owka może sprzedać mnie zanim się obejrzę.
Gdzie jest ta recepta? Czy to możliwe, żeby było nią milczenie?
Nie, nie, nie!
Oddaję pełne prawo do niesamowitych historii ludziom, którzy mogą mnie inspirować i dawać nadzieję, że mnie też taka historia też czeka, jeśli się postaram.
Ale stanowczo nie zgadzam się, żeby ktoś, kogo największą ambicją jest mieć na fajki przeżywał coś, czego ja mogę mu pozazdrościć.

PS: Wszelka zbieżność wątków jest przypadkowa, proszę mojej drogiej M, więc nie myśl, że to o Tobie.
I wcale mi nie robisz nadziei ;)

Wasza Mentorka.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego